"Jest to dla mnie przede wszystkim film o ludziach, dla których pieniądze przestają być środkiem do realizacji życiowych planów, a stają się jedynym celem. Tylko, że w tej gonitwie za zyskiem zatracili poczucie rzeczywistości i człowieczą moralność(...) Sportretowanie tych ludzi było koniecznością, ukazanie ich działania - przejściowego triumfu i dramatycznej klęski - obowiązkiem (...)" - wyznał reżyser.
Inspiracja filmu była tzw. sprawa wołowska z roku 1962 - dokonany przez zamożnych rzemieślników rabunek kilkunastu milionów złotych. Zrealizowany metodą niemal dokumentalną film nie jest tylko sensacyjnym kryminałem - przede wszystkim stanowi próbę zgłębienia psychiki przestępców, analizę mentalności specyficznego środowiska, podporządkowanego kultowi zysku.