Na narodziny Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych złożyło się kilka ważnych zjawisk. Sukcesy polskiego kina pobudziły rozwój krytyki filmowej, popularne stały się spotkania z twórcami oraz Dyskusyjne Kluby Filmowe. Jednym z nich był gdański DKF „Żak”, gdzie Lucjan Bokiniec – późniejszy pomysłodawca i pierwszy dyrektor Festiwalu – organizował przegląd Polskie Debiuty Filmowe.
Równolegle konsolidowało się środowisko filmowe. Powstanie Stowarzyszenia Filmowców Polskich w 1966 roku stworzyło platformę obrony twórców przed naciskami władz, ale także ujawniło potrzebę miejsca do dyskusji o kondycji rodzimej kinematografii. Dotychczasowy festiwal w Łagowie nie spełniał już tej roli.
Brakowało wydarzenia, które byłoby jednocześnie świętem polskiego kina, corocznym przeglądem krajowej produkcji oraz przestrzenią spotkań i debat – na wzór najważniejszych europejskich festiwali.
W 1974 roku te potrzeby zaowocowały powołaniem Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdańsku. Co ciekawe, konkursowe filmy wyświetlano w kinach sopockich. Kolejne edycje, aż do 1986 roku, na stałe związały się z Gdańskiem, a ich symbolem stały się Złote Lwy Gdańskie, które do dziś przypominają o korzeniach Festiwalu.
Lata 70. upłynęły pod znakiem dwóch wyraźnych nurtów. Z jednej strony triumfy święciły widowiskowe produkcje historyczne i kostiumowe, takie jak „Potop” Jerzego Hoffmana, „Noce i dnie” Jerzego Antczaka czy „Ziemia obiecana” Andrzeja Wajdy. Z drugiej coraz większe znaczenie zdobywało kino moralnego niepokoju, podejmujące ważne społeczne i polityczne tematy.
To właśnie wtedy Festiwal zaczął stawać się miejscem otwartej konfrontacji twórców z władzami. Symbolicznym wydarzeniem było pominięcie „Człowieka z marmuru” Wajdy w werdykcie jury z powodów politycznych. Wielką Nagrodę przyznano Krzysztofowi Zanussiemu za „Barwy ochronne”, jednak reżyser odmówił jej przyjęcia w geście solidarności z Wajdą. Autor „Człowieka z marmuru” otrzymał od dziennikarzy symboliczną cegłę.
Jeszcze mocniej wybrzmiało to podczas Forum Stowarzyszenia Filmowców Polskich w 1977 roku. Środowisko otwarcie zaprotestowało przeciwko polityce ministra kultury Janusza Wilhelmiego, który dążył do podporządkowania kinematografii władzom. Choć protest nie przyniósł oczekiwanych efektów, Festiwal na trwałe stał się przestrzenią walki o wolność artystycznej wypowiedzi.