Wściekły

W Opolu, wśród tłumu spacerowiczów, zostaje zastrzelona dziewczyna. Nikt z przechodniów nie widział sprawcy, i nikt nie słyszał strzału. W kilka dni później w podobnych okolicznościach w Krakowie zostaje zabity zegarmistrz. Śledztwo przejmuje kapitan Zawada z Komendy Głównej MO. Z dotychczas zebranych materiałów wynika jedynie to, iż oba strzały padły z tej samej broni. Poza tym nic nie łączy ofiar tajemniczych zbrodni, brak jakichkolwiek motywów. Tymczasem morderca znowu daje o sobie znać. Ofiarą staje się dyrektor Instytutu Automatyki we Wrocławiu. I znów nikt nie widział mordercy, a jego motywy pozostały nieznane. Należy przypuszczać, że dalsze morderstwa są już tylko kwestią czasu. Kapitan Zawada trafia na nikły ślad: oglądając zdjęcie z pogrzebu dziewczyny w Opolu zwraca uwagę na niewyraźną postać mężczyzny widoczną także na zdjęciach z pogrzebu dyrektora we Wrocławiu. Człowiek ten, nieznany nikomu, z niewiadomych powodów uczestniczy w obu pogrzebach, co dla Zawady stanowi jedyny trop, którym postanawia pójść. Kapitan Zawada usiłuje określić motywy psychologiczne kierujące mordercą. Przypuszcza, że wszystkie dotychczasowe zabójstwa były popełniane z nienawiści do wszystkich, którzy są szczęśliwi. Jest jednak bezsilny: zdaje sobie sprawę z tego, że aby ująć mordercę, należy czekać na nową zbrodnię. Morderca może być wszędzie i każdy może stać się jego ofiarą. Wówczas nadchodzi meldunek z Torunia, gdzie zostaje zabity młody monter. Zawada natychmiast udaje się na miejsce zbrodni i organizuje akcję. Rozpoczynają się poszukiwania w toruńskich hotelach, patrole milicji obstawiają cmentarz, gdzie ma się odbyć pogrzeb ofiary. W czasie tej akcji kapitan natrafia na nowy ślad. Kontrolując jedną z prywatnych kwater, zwraca uwagę na lalkę, którą otrzymała dziewczynka, córka właścicieli mieszkania, od mężczyzny korzystającego z noclegu. Człowiek ów, jak poinformowała właścicielka domu, wyjechał do Krakowa. To morderca, wkrótce zostaje ujęty we własnym mieszkaniu w Krakowie. Okazuje się nim inspektor spółdzielni produkującej lalki - daty jego inspekcyjnych wyjazdów i popełnionych zbrodni potwierdzają jego winę.
Cenimy Twoją prywatność
Używamy opcjonalnych plików cookie, aby zapewnić najlepszą funkcjonalność strony. Jeśli odrzucisz opcjonalne pliki cookie, stosowane będą wyłącznie pliki cookie niezbędne do funkcjonowania strony. Więcej informacji znajduje się w naszej polityce prywatności