Dudek i Zgred, pracownicy prywatnego zakładu kamieniarskiego, zostają wysłani przez właściciela w delegację: mają postawić nagrobek w prowincjonalnym miasteczku. Niechciany pobyt na prowincji niespodziewanie przedłuża się - mężczyzna przedstawiający się jako przewodniczący rady miejskiej proponuje im "fuchę" - naprawę pomnika Piotra Wysockiego. Skuszeni wysokim zarobkiem kamieniarze przyjmują zlecenie, choć musi ono być wykonane dyskretnie. Przewodniczący wyjaśnia im, że przywódca buntu podchorążych nie cieszył się w miasteczku najlepszą opinią, bowiem pod koniec życia był sławnym na całą okolicę bon vivantem. Od właścicielki wynajmowanego pokoju kamieniarze dowiadują się, że zleceniodawcą jest nauczyciel historii rozkochany w Wysockim. Pojąwszy, że "fucha" zostaje opłacona z prywatnej kieszeni, Dudek i Zgred zwracają nauczycielowi połowę wynagrodzenia.