Po swej nieoczekiwanej śmierci mecenas Antoni Zyro pojawia się między żyjącymi, niewidzialny dla nich. Chce potajemnie prowadzić obronę młodego Robotnika, oskarżonego o kierowanie strajkiem w stanie wojennym. Pod wpływem jego sugestii Urszula radzi żonie Darka zaangażować mecenasa Labradora. Jego linia obrony - bagatelizowanie sprawy, akcentowanie niejasności sytuacji - odbiega od koncepcji Antoniego, który chciał obu stronom uświadomić koniecznośc porozumienia. Darek nie godzi się na przyjęcie tej linii, odrzuca również wariant aplikanta Miecia: krańcowa wrogość wobec ustroju, jak największy rozgłos wokół sprawy.