Kobieta z prowincji

Kobieta z prowincji
Prawie osiemdziesięcioletnia kobieta wspomina swoje życie. Urodziła się w małym mieście, w biednej rodzinie. Już jako dziecko musiała pracować. Wydawało się, że zamążpójście poprawi jej los, ale po paru latach mąż utonął, zostawiając ją z dwojgiem małych dzieci. Udało się przetrwać okres okupacji. Potem Andzia pracowała haupniczo, wynajmowała się do prania, do zbierania owoców, została pomywaczką w gospodzie. Mając 45 lat wyszła ponownie za mąż. Z mężem, starym skąpcem, nie znalazła wspólnego języka. Radością jej życia stały się dzieci, córka i syn, których wychowała na pożądnych ludzi. Oboje wyjechali do dużych miast ale przyjeżdżają na Zaduszki i święta. Andzia pomaga im finansowo; jest bardzo pracowita, szyje, szydełkuje, gotuje obiady, hoduje świnie - zarabia jak może.
Cenimy Twoją prywatność
Używamy opcjonalnych plików cookie, aby zapewnić najlepszą funkcjonalność strony. Jeśli odrzucisz opcjonalne pliki cookie, stosowane będą wyłącznie pliki cookie niezbędne do funkcjonowania strony. Więcej informacji znajduje się w naszej polityce prywatności