Wolny strzelec

Schyłek lat siedemdziesiątych. Piotr, znany i ceniony dziennikarz, postanawia zająć się sprawą dziewczyny, która podczas pracy poniosła śmierć przez spalenie. Jest wstrząśnięty rozmową z jej matką, która mówi, że dyrekcja nie chce wypłacić odszkodowania, gdyż winę za wypadek przypisuje zmarłej. Piotr jedzie do owego zakładu. Przeprowadza tam wiele rozmów, usiłuje odtworzyć sytuację w jakiej doszło do tragicznego wydarzenia, sonduje opinię pracowników, dyskutuje z dyrektorem, przewodniczącym Rady Zakładowej. Zebrany materiał wskazuje, że śmierci dziewczyny i różnym nadużyciom w zakładzie winny jest dyrektor Labus. Pisze więc oskarżający go artykuł, ale gdy materiał jest już w druku, Piotr odkrywa, że Labus jest niewinny. Dyrektor przypłaca całą sprawę zawałem, śmiercią. Sierpień 80. Piotr zgłasza się do komitetu strajkowego w zakładzie, oferując swą pomoc. Na pytanie jego członków kim jest, odpowiada: "Byłem dziennikarzem".
Cenimy Twoją prywatność
Używamy opcjonalnych plików cookie, aby zapewnić najlepszą funkcjonalność strony. Jeśli odrzucisz opcjonalne pliki cookie, stosowane będą wyłącznie pliki cookie niezbędne do funkcjonowania strony. Więcej informacji znajduje się w naszej polityce prywatności