Kramarz

Wiejski kramarz Edward Chruścik, zanim zajął się handlem odpustowymi towarami, był parobkiem, akwizytorem katolickiego pisemka, drobnym hodowcą krów. Zawsze sumiennie wywiązywał się ze swych obowiązków ale łatwowierność i brak sprytu przeszkadzały mu w wyciągnięciu choćby marnych korzyści z wykonywanej pracy. Został przy kramarstwie, bo zawód ten dawał mu prawdziwą satysfakcję. Rozstawiał swój stragan z zabawkami i plastikową biżuterią pod kościołami, jeździł po odpustach i jarmarkach. Ciułał grosz do grosza, by móc kiedyś zamieszkać we własnym małym domku. Ale oszczędności te zawierzył hochsztaplerowi, który obiecał zainwestować je w zyskowny interes. I, nie po raz pierwszy, stracił wszystko. Jego nieliczne przygody z kobietami również kończyły się fiaskiem. Wreszcie, w wyniku złośliwości kolegów po fachu, Chruścik stanął przed sądem, który pozbawił go licencji na uprawianie zawodu. Wbrew namowom majętnego kolegi-żebraka, nie chciał zająć się żebractwem i został domokrążcą z szufladą na sznurku.
Cenimy Twoją prywatność
Używamy opcjonalnych plików cookie, aby zapewnić najlepszą funkcjonalność strony. Jeśli odrzucisz opcjonalne pliki cookie, stosowane będą wyłącznie pliki cookie niezbędne do funkcjonowania strony. Więcej informacji znajduje się w naszej polityce prywatności