Gdzieś w Polsce, w kinie o nazwie "Wolność" dochodzi do gorszącego wydarzenia: w wyświetlanym miernym polskim filmie, ekranowy postaci buntują się przeciwko narzuconym im przez scenariusz rolom. Ich zachowania i rozmowy są nieprzewidywalne. Za każdym razem inne, nie podlegające żadnym wpływom z zewnątrz. Jeszcze bardziej niepokojące jest to, że dziwna atmosfera płynąca z ekranu udziela się widzom, wyzwalając w nich nieopanowane pragnienie odśpiewania "Requiem" Mozarta. Jedną z oczarowanych filmem osób staje się przebywający tu z urzędu Cenzor.
W kinie "Wolność" zbiera się nadzwyczajna komisja, by wyjaśnić i opanować niewytłumaczalne zjawisko buntu materii.
Cenzor próbuje przestrzec postaci filmowe przed działaniem komisji. Coraz bardziej zafascynowany urokiem ekranowego świata i bohaterki filmu, Małgorzaty, postanawia wreszcie dostać się na drugą stronę ekranu. Okazuje się, że znalazło tu przed nim azyl wielu ludzi, tak jak on poszukujących wolności.
Prześladowany przez wspomnienia niechlubnej przeszłości zjawiającyh się pod postacią wyciętych niegdyś przez siebie bohaterów, zdaje sobie sprawę z niemożności pozostania w tym kraju ludzi szczęśliwych. Wraca więc pełen skruchy do swojego poprzedniego życia, mając nadzieję na przyszłe odkupienie.