Zabić na końcu

Marek pracuje jako ślusarz w jednej z łódzkich fabryk. Wraz ze swoim szwagrem, który jest tu strażnikiem, postanawiają obrabować zakładową kasę pancerną. Pomysłu i dokładnego opisu podobnego skoku dostarcza im scenariusz filmowy znaleziony przez Marka w mieszkaniu reżysera, który potrzebował pomocy ślusarza przy otwieraniu domowego sejfu. Bohaterowie scenariusza, Markowski i Szwagroweki, dokonują udanego napadu na bank, mając w ręku precyzyjny plan działania. Nie wiadomo tylko jak ich historia się kończy ponieważ w scenariuszu brakuje kilku ostatnich stronnic. Posiłkując się wskazówkami z mającego powstać flimu, Marek ze Szwagrem sprawnie dostają się do zakładowego sejfu i otwierają go. Okazuje się wówczas, że z powodu niewypłacalności zakładu, bank wstrzymał wypłatę i kasa, zamiast pieniędzy, zawiera całą baterię alkoholu oddanego w depozyt na czas trwającego właśnie strajku. Włamywacze upijają się, a nad ranem chyłkiem wymykają się na ulicę. Kiedy telewizja nadaje zrealizowany już film o Markowskim i Szwagrowskim, Marek ze Szwagrem dowiadują się, że przygoda ich bohaterów zakończyła się równie niefortunnie. Markowski, po pozbyciu się wspólnika, sam został niecnie oszukany przez swoją ukochaną i jej kochanka.
Cenimy Twoją prywatność
Używamy opcjonalnych plików cookie, aby zapewnić najlepszą funkcjonalność strony. Jeśli odrzucisz opcjonalne pliki cookie, stosowane będą wyłącznie pliki cookie niezbędne do funkcjonowania strony. Więcej informacji znajduje się w naszej polityce prywatności