Bogna ma trzydzieści kilka lat, zajętego robieniem kariery męża i ośmioletniego syna. Ma także bagaż wspomnień z dzieciństwa, zdominowanego przez postać matki, która próbowała wychować córkę według dziwacznie splątanych reguł katolicyzmu i marksizmu. W tych wspomnieniach jest także miejsce dla złego ducha - Stalina, który ponoć nawiedził ją w dzieciństwie. Podczas nieobecności męża, który wyjechał w dłuższą zawodową podróż, Bogna dowiaduje się o śmierci matki. Pogrzeb nie przygnębia jej, przeciwnie, Bogna czuje się uwolniona, odważniejsza, nareszcie dorosła. Rzuca się w wir erotycznych doświadczeń, które dla niej - wciąż prowadzącej imaginacyjny dialog z matką - mają tak seksualne jak i egzystencjalne znaczenie. Ma tylko jeden cel: stać się kobietą w każdym znaczeniu tego słowa, pokazać sobie samej, że jest w stanie tego dokonać. Wygrywa: może się uspokoić i uśmiechnąć triumfującym uśmiechem kobiety.