Akcja filmu rozgrywa się w roku 1954, w małym miasteczku gdzieś na wschodzie Polski, a więc - w środku Europy... Do miaseczka przyjeżdza z Warszawy 18-letni Boguś, by kontynuować naukę w szkole średniej. Będzie się nim opiekował Kałmuk, dawny przyjaciel jego matki, która pochowana jest na miejscowym cmentarzu. Siedem lat wcześniej matka Bogusia zamieszkała w miasteczku, zaraz po tym, jak jego ojcie, oficer AK został skazany na śmierć. Siedem lat później Boguś poznaje prawdziwą historię śmierci swej matki i wydarzeń, które wtedy rozegrały się w miasteczku. Zanim to nastąpi, towarzyszymy Bogusiowi w jego szkolnych i sentymentalnych perypetiach, w których rolę odgrywają dwie dziewczyny: Bożena, należąca do mniejszości tatarskiej i Zosia, przewodnicząca koła ZMP. Stopniowo ujawnia się prawda, tak starannie ukrywana przez mieszkańców miasteczka: siedem lat temu miał tu miejsce pogrom Żydów, powracających do swych domów, zajętych przez nowych właścicieli. Matka Bogusia zginęła wtedy, stając w obronie linczowanych ludzi. Świadkiem był Kałmuk, który uratował wówczas Chaimka, jedynego, który ocalał i do dzisiaj mieszka w miasteczku...