Zwolnieni z życia

Zwolnieni z życia
Wigilia Bożego Narodzenia, 1989. Wychodzącego z pracy Marka zaczepia na ulicy Elżbieta. Prosi, żeby pomógł jej naprawić światło w położonym opodal mieszkaniu. To pułapka. Marek zostaje ciężko pobity i porzucony na wysypisku śmieci. Znalezione przez śmieciarzy, bliski śmierci, z obrażeniami mózgu, trafia do szpitala. Tu odnajdują go matka i brat. Marek ich nie rozpoznaje. Poznaje za to kobietę, która niespodziewanie odwiedziła go w separatce. To Elżbieta. Cierpiącemu na amnezję Markowi kojarzy się ona z niebezpieczeństwem, z zagrożeniem. Ucieka ze szpitala. Brat Marka, Janek, próbuje go odnaleźć. Janek jest politykiem, pobicie brata słusznie bierze za ostrzeżenie pod swoim adresem, a jego zniknięcie (porwanie?) ze szpitala, za próbę szantażu, by nie zeznawał w przygotowywanych procesach byłych pracowników Służby Bezpieczeństwa. Bezdomny, chory Marek, spotyka na bazarze dziwnie się zachowującą, kolorowo ubraną kobietę. Wariatka, bo tak o niej mówią ludzie, zaczyna się nim opiekować. Oboje próbują odtworzyć przeszłośc Marka. Tymczasem jego los niepokoi nie tylko rodzinę, ale także ludzi, którzy go pobili...
Cenimy Twoją prywatność
Używamy opcjonalnych plików cookie, aby zapewnić najlepszą funkcjonalność strony. Jeśli odrzucisz opcjonalne pliki cookie, stosowane będą wyłącznie pliki cookie niezbędne do funkcjonowania strony. Więcej informacji znajduje się w naszej polityce prywatności