Gnoje

Gąsior, Mały, Wasyl, Kostek - mężczyźni około 30-letni - spotykają się w kawiarni Na Rozdrożu. Mocno pijani, wyruszaja Fordem Capri Gąsiora do przyjaciela z dzieciństwa - Cześka, który zaszył się na pustkowiu w górach. Ich perypetie w podróży to po części gra absurdalnych przypadków. Ale też ważna jest rola sprawcza Kostka, nieudanego pisarza, który próbuje układać fabułę, jakby bawił się żywymi marionetkami. Kostek utrzymuje, że kiedy Mały i Gąsior spali, Wasyl potrącił człowieka i uciekł. Już w górach psuje się samochód. O zmierzchu, na górskiej drodze Kostek bez powodu atakuje spotkanego WOPistę, Mały pomaga go obezwładnić, a Kostek zadaje żołnierzowiśmiertelny, jak się wydaje cios. Zszokowani bohaterowie uciekają gazikiem WOPisty. Potem jadą pustym nocnym pociągiem. Beztroska eskapada zmienia się w ucieczkę. Chcą ukryć się u Cześka i przeczekać. Retrospekcje ukazują ich życie w latach 80-tych - aresztowanie Cześka za dezercję, wyjazd Gąsiora na saksy do Szwecji, balangi w stanie wojennym, spotkanie całej grupy z Kostkiem, złym duchem tej wyprawy. Nie zastają Cześka w domu, więc na oślep błąkają się dalej. Są coraz bardziej zmarznięci (rzecz dzieje się zimą) i wymęczeni. Gąsior zaczyna chorować. Czesiek dowiaduje się o ich obecności w górach. Podąża ich śladem. Spotyka ścigających ich WOPistów. Okazuje się, że napadnięty żołnierz przeżył. Krańcowo wyczerpani docierają do schroniska. I tu nie obędzie się bez ataków przemocy. Po nagłym wkroczeniu policji Małemu i Gąsiorowi udaje się uciec. Ukrywają się w opustoszałej cerkwi, do której później dotrą Wasyl i Kostek. Okazało się, że policjanci zjawili się po kogoś innego. Kostek po drodze wyjawia Wasylowi, że ten potrącił nie człowieka lecz psa. Kiedy obaj dochodzą do cerkwi, Mały i Gąsior biorą ich za pościg i ukrywają się na strychu. Pod Gąsiorem załamuje się spróchniały strop, ginie na miejscu. Zjawia się Czesiek. Wasyl chce iść na pomoc. Kostek terroryzuje pozostałych odbezpieczonym pistoletem. W szamotaninie pada strzał, śmiertelny dla Kostka. Wasyl w popłochu wybiega z cerkwi. Mały i Czesiek rozstają się, prawdopodobnie ostatecznie, nad zwłokami przyjaciół.
Cenimy Twoją prywatność
Używamy opcjonalnych plików cookie, aby zapewnić najlepszą funkcjonalność strony. Jeśli odrzucisz opcjonalne pliki cookie, stosowane będą wyłącznie pliki cookie niezbędne do funkcjonowania strony. Więcej informacji znajduje się w naszej polityce prywatności