Recsk. Tej miejscowości na mapie Węgier nie było, tak jak nie było jej na żadnym oficjalnym dokumencie - poza wewnętrznymi pismami policji politycznej. W Recsku w okresie stalinowskim mieścił się ściśle utajniony obóz pracy przymusowej. Z założenia nikt nie miał z niego wracać. Ludzie określani jako "wrogowie ludu" byli spisani na straty. Wycieńczająca praca, głód, kary cielesne - tymi metodami starano się złamać solidarnośc więźniów.
Ratunek był jeden: ucieczka na Zachód i przekazanie informacji o obozie.
Od Recsku aż za druty Żelaznej Kurtyny, oto droga, jaką musi przejść Gyula Molnar, tłumacz Sojuszniczej Komisji Kontrolnej. Tropiony jak zwierzę, walcząc ze zdradą, strachem, a także zwykłą ludzką słabością, stanie w końcu przed mikrofonami Wolnej Europy.