Kilka epizodów z życia tytułowego bohatera filmu układa się w studium portretowe małomiasteczkowego społeczeństwa, stanowiąc szkic do obrazu polskiej prowincji. "Darmozjad polski" jest fabularyzowanym dokumentem etnograficznym, pozbawionym całkowicie akcji. Jej miejsce zajmuje obserwacja, świat oglądany jest w perspektywy człowieka chorego na paraliż telewizyjny, poszukującego w życiu odpowiedzi na kilka najprostszych pytań, na przykład: Która jest godzina? Co będzie na obiad? Skąd się wziąłem i kim jestem?
Fabuła została oparta na prostym schemacie: oto minął własnie kolejny beznadziejny dzień, znowu jest tak, jak było wczoraj, a jutro będzie tak samo jak dziś. "O Boże, jak tu jest strasznie nudno" - mówi jedna z bohaterek. I tak z dnia na dzień. Suchy zapis codzienności zostaje pozostawiony bez komentarza i wyciągania pospiesznych wniosków...