U Pana Boga za piecem

Marusia, młoda Rosjanka, przyjeżdża do Polski autobusem pełnym drobnych handlarzy. Napadnięci przez "reketierów" podróżni nie chcą zawiadamiać policji. Jedynie Marusia skłąda skargę i jako jedyny świadek zostaje zatrzymana w przygranicznym miasteczku. Proboszcz umieszcza dziewczynę w domu młodego organisty Witka. Gdy okazuje się, że Marusia ma piękny, wyszkolony głos, proboszcz postanawia zatrzymać ją tak długo, by mogła zaśpiewać na zbliżającym się ślubie córki burmistrza. Marusia nie ma nc przeciwko temu, bo zaczyna się jej podobać Witek i życie w spokojnym i cichym miasteczku. Gdyby jeszcze chłopak znalazł w sobie tyle odwagi, żeby przyznać się do wzbierających w nim uczuć... A tymczasem Marusia, widząc nieudolność lokalnej policji, postanawia sama odzyskać zrabowane przez bandytów pieniądze...
Cenimy Twoją prywatność
Używamy opcjonalnych plików cookie, aby zapewnić najlepszą funkcjonalność strony. Jeśli odrzucisz opcjonalne pliki cookie, stosowane będą wyłącznie pliki cookie niezbędne do funkcjonowania strony. Więcej informacji znajduje się w naszej polityce prywatności