Pan Sawicki, powszechnie szanowany urzędnik bankowy, pojawia się na ulicach swojego miasteczka w towarzystwie wielbłąda. Mieszkańcy są zaskoczeni. Sawicki z wielbłądem wzbudza nie lada sensację, zwłaszcza że nie potrafi odpowiedzieć na pytania zdziwionych ludzi: Skąd? Dlaczego? Po co? Wraz z żoną przedszkolanką wiedzą tylko, że bardzo lubią zwierzaka. Początkowe zdziwienie zmienia się w ogólną niechęć. Urzędy domagają się rejestracji zwierzęcia i uiszczenia specjalnego podatku, do władz napływają donosy, że wielbłąd zanieczyszcza ulice i rozprasza dzieci w szkole, a co najważniejsze, że może być nosicielem jakiejś tropikalnej choroby. Przed domem Sawickich pojawiają się pikiety żądające usunięcia egzotycznego lokatora. Państwo Sawiccy czują się coraz bardziej samotni i osaczeni. Na nadzwyczajnej sesji rady miejskiej odbywa się sąd nad Sawickim. Burmistrz daje mu ostatnią szansę: jeżeli zgodzi się oddać wielbłąda - miasto znajdzie fundusze na powstanie mini-zoo, którego wielbłąd byłby główną atrakcją. Sawicki bez słowa opuszcza sesję...
2000: Nagroda Specjalna na MFF Karlowe Wary; Nagroda Publiczności Lato Filmowe Kazimierz Dolny; Syrenka Warszawska Klubu Krytyki Filmowej SDP; 2001: Grand Prix na Festiwalu Filmów z Europy Środkowej i Wschodniej goEast; Nagroda Specjalna Jury na Festiwalu Złoty Rycerz Tambow