Dzień świra

Dzień świra
44-letni Adaś Miauczyński, sfrustrowany inteligent, nauczyciel-polonista zarabiający niespełna osiemset złotych na rękę, rozwiedziony, mieszkający samotnie, kochający dorastającego syna wychowywanego przez byłą żonę, budzi się rano. Leży w półśnie bojąc się wstać. Boi się dnia. Największą dla niego udręką jest nieznośna powtarzalność codziennych czynności i konieczność kontaktu ze znienawidzonymi bliźnimi. Żeby nie jeść samotnie, je z telewizorem: cierpi przez niezgodę w Sejmie, bo w sferze uczuć patriotycznych jest wielki, tylko codzienność go zabija. Zewsząd osaczają go reklamy. Łyka leki na chęć do życia, na niestarzenie się i na mózg. Z samotności wynika nawyk prowadzenia monologu wewnętrznego...
Cenimy Twoją prywatność
Używamy opcjonalnych plików cookie, aby zapewnić najlepszą funkcjonalność strony. Jeśli odrzucisz opcjonalne pliki cookie, stosowane będą wyłącznie pliki cookie niezbędne do funkcjonowania strony. Więcej informacji znajduje się w naszej polityce prywatności