Okna, okna

Okna, okna
Wojtek spędza całe dnie, przesiadując na leśnej ambonie i tropiąc wraz z leśniczymi głusze plądrujące okoliczne wioski i miasteczka głuszce. Pewnego wieczoru wraca polami z pracy i natyka się na dziwne zjawisko. W oddali porusza się dom. A właściwie jedno zapalone okno. Kiedy wraca następnego dnia, sytuacja się powtarza. Z dnia na dzień okien ukazuje się coraz więcej. I więcej. I jadą. Zaintrygowany Wojtek próbuje rozwikłać poetycko-abstrakcyjną zagadkę.
Cenimy Twoją prywatność
Używamy opcjonalnych plików cookie, aby zapewnić najlepszą funkcjonalność strony. Jeśli odrzucisz opcjonalne pliki cookie, stosowane będą wyłącznie pliki cookie niezbędne do funkcjonowania strony. Więcej informacji znajduje się w naszej polityce prywatności