W dziwnym miasteczku, gdzieś na pograniczu surrealistycznej fantazji i rzeczywistości, pojawia się niezwykły mężczyzna o pełnej sprzeczności osobowości. To Kowalski-Malinowski – polski Jederman, prześladowany cierpiętnik, mitoman i fałszywy prorok. Mieszkańcom miasteczka przedstawia różne wersje swojej biografii i ludzie ci wierzą w wymyślony dramat jego wojennych losów. Każda z postaci jest nosicielem jakiegoś polskiego losu – niestrudzonego, wiernego przysiędze wojaka, Żyda, wieszcza. Ale są to osobowości groteskowe, podatne na słowa-frazesy, którymi szermuje Kowalski-Malinowski. Symboliczne społeczeństwo zostaje wciągnięte do fałszywej gry, później zaś hipnotycznego tańca, zwanego saltem, który przybysz prowadzi niczym Chochoł z dramatu Wyspiańskiego. Czar szybko pryska, a pojawia się proza życia, gdy do miasteczka przyjeżdża żona Malinowskiego i ujawnia, że małżonek to zwykły dziwkarz i łgarz.