Elegia

Kanonada armatnia. Stojący w lesie oddział piechoty wysyła kilku żołnierzy na zwiad. Na otwartym polu leży ranny człowiek. W trakcie próby ratowania mu życia, ginie dowódca oddziału. W zdobytym okopie niemieckim żołnierze przygotowują się do odpoczynku. W polowym szpitalu trwa gorączkowe opatrywanie rannych, przerwane niespodziewanym nalotem lotniczym. Wśród rannych żołnierzy krząta się sanitariuszka, daremnie szukająca świadka śmierci swojego męża, który pamiętałby jego ostatnie słowa. O świcie wymarsz. Oddział przedziera się przez zaminowane pole. Nieoczekiwanie żołnierze zostają otoczeni przez przeważające siły niemieckie. Na wielkiej, śnieżnej przestrzeni trwa nierówna walka do ostatniego naboju, potem na bagnety. Po beznadziejnej walce, w połowie wykrwawiony oddział kapituluje. Rannych Niemcy dobijają. Pozostałych zabierają do folwarku we wsi Felderborn i zamykają w szopie. Przesłuchiwani oficerowie orientują się, że rankiem hitlerowcy zamierzają ich rozstrzelać. Tymczasem wieś przygotowuje się do ewakuacji. SS-mani wychodzą asekurować cywilny tabor. Uwięzieni żołnierze polscy podejmują desperacką próbę ucieczki. W drodze natykają się na Niemców. Rozpoczyna się śmiertelny pościg. Niemcy na nartach, uzbrojeni – mają zdecydowaną przewagę. Wyłapanych polskich żołnierzy prowadzą do wsi. Tam wiążą ich kolczastym drutem, zamykają w stodole, którą polewają benzyną i podpalają. Żołnierze umierają z okrzykiem: "Jeszcze Polska nie zginęła".

Legenda
Sekcje pozakonkursowe