Wszyscy jesteśmy Chrystusami

- Chciałeś mi coś powiedzieć synuniu? - odważył się spytać Ojciec. - Życzyłem ci śmierci - wyjawił Syn Ojcu. Ojciec - Adam Miauczyński (50) jest kulturoznawcą i alkoholikiem. Od kilku lat - niepijącym, leczącym się, trzeźwiejącym alkoholikiem. Film zaczyna się, gdy Adam pyta swojego ukochanego Syna Sylwestra (20), co mu chciał powiedzieć. Syn zwierza się, że kiedyś, pod koniec jego - Ojca - picia, on - Sylwek, jego syn - życzył mu śmierci i myślał, żeby go zabić. I opowiada, jak do tego doszło i co pamięta z ich wspólnego życia. A pamięta tylko jego - Ojca - picie i swój strach. Jak pijany Adam wciąż próbował wychodzić ze swego pokoju, a Mama Sylwka, czyli żona Adama - Beata - wciąż go tam wpychała wśród walk i ujadania, więc mały Sylwuś bał się wracać do domu i modlił się, żeby tylko tata - Adam - nie wychodził od siebie. Jak Adam odlał się pod drzwiami sąsiadki i Beata dźgnęła go nożem, a Sylwuś wstydził się przez tatę pijaka wychodzić do kolegów... Wraz z bolesnym wspominaniem Syna o piciu Ojca zaczyna się w Adamie odwijać taśma własnych wspomnień. Ojciec Adama też pił i Adam też się go bał i wstydził, i - już jako chłopczyk - poprzysiągł sobie, że nie przysporzy nigdy takiego strachu i wstydu swojemu synowi. A jednak...
Cenimy Twoją prywatność
Używamy opcjonalnych plików cookie, aby zapewnić najlepszą funkcjonalność strony. Jeśli odrzucisz opcjonalne pliki cookie, stosowane będą wyłącznie pliki cookie niezbędne do funkcjonowania strony. Więcej informacji znajduje się w naszej polityce prywatności