Warszawa, lata osiemdziesiąte XX wieku. Tomek – dziewiętnastoletni pracownik poczty – mieszka w wynajętym mieszkaniu. Wieczorami podgląda przez lunetę mieszkającą naprzeciw trzydziestolatkę Magdę. Usiłuje zbliżyć się do kobiety, wreszcie wyznaje jej miłość. Magda zaprasza go do siebie, ale tylko po to, by z pełnym cynizmem pokazać, że miłość nie istnieje – jest tylko seks.
Kinowa wersja „Dekalogu VI” to komentarz do przykazania „Nie cudzołóż”. Cudzołóstwo nie jest tu jednak rozumiane tradycyjnie jako zdrada, ale jako odzieranie człowieka z intymności, należnej mu prywatności. Zarówno Tomek, jak i Magda popełniają ów grzech, ale wypływa on nie tyle ze złej woli, co z poczucia pustki i osamotnienia. I choć bohaterów to nie rozgrzesza, to jednak daje nadzieję na ich duchową przemianę.