Jakub Wenda o swoim filmie „Honeymoon” – Festiwal Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni

Przejdź do treści

21.09.2026 Poniedziałek

projekcja O 13:30 startuje Blok 2 Konkursu Filmów Krótkometrażowych – Teatr Muzyczny im. Danuty Baduszkowej Scena Nowa projekcja O 13:30 projekcja filmu „Pojedynek” – Gdyńskie Centrum Filmowe imienia Leszka Kopcia sala Morskie Oko projekcja O 13:10 projekcja filmu „Zima pod znakiem Wrony” – Gdyńskie Centrum Filmowe imienia Leszka Kopcia sala Goplana projekcja O 13:00 startuje Blok 5 Konkursu Filmów Krótkometrażowych – Teatr Muzyczny im. Danuty Baduszkowej Scena Kameralna projekcja O 13:00 projekcja filmu „Za duży na bajki 3” – Teatr Muzyczny im. Danuty Baduszkowej Duża Scena projekcja O 12:40 projekcja filmu „ÒPI” – Gdyńskie Centrum Filmowe imienia Leszka Kopcia sala Warszawa projekcja O 12:30 projekcja filmu „Ojczyzna” – Centrum Riviera sala Helios 8 (Dream) projekcja O 12:15 projekcja filmu „Dobry chłopiec” – Centrum Riviera sala Helios 5 projekcja O 12:00 projekcja filmu „Syrenka Picassa” – Centrum Riviera sala Helios 2 projekcja O 11:45 projekcja filmu „EXOTIC” – Centrum Riviera sala Helios 4 projekcja O 11:20 projekcja filmu „Przez ścianę” – Centrum Riviera sala Helios 3 projekcja O 11:15 projekcja filmu „Nasza rewolucja” – Centrum Riviera sala Helios 6 projekcja O 11:15 projekcja filmu „Violetta Villas” – Centrum Riviera sala Helios 7 (Dream) wydarzenie O 09:00 rozpoczynamy: Strefa Rekonstrukcji Cyfrowej TVP — Plac Grunwaldzki wydarzenie O 09:00 rozpoczynamy: Badania publiczności 51. Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni —
FPFF Live

Jakub Wenda o swoim filmie "Honeymoon"

Gazeta festiwalowa Opublikowano 21.09.2026
Jakub Wenda o swoim filmie „Honeymoon”

W swoich filmach często wracam do ludzi, którzy są ze sobą blisko. Chyba dlatego, że kiedy byłem młodszy, sam chciałem mieć z kimś taką relację. Kogoś, z kim można robić wszystko, mówić sobie wszystko i po prostu zawsze być razem. Kiedy najbardziej tego potrzebowałem, nie miałem takiej osoby. Może dlatego zostało mi to do dziś i lubię szukać takich relacji w kinie. W „Honeymoon” po raz pierwszy chciałem przyjrzeć się tego rodzaju bliskości między matką a synem.

Marina urodziła Huberta, kiedy miała piętnaście lat, więc właściwie trochę dorastali razem. Są rodziną, ale są też najlepszymi przyjaciółmi. Mają swoje żarty, wygłupiają się, słuchają tej samej muzyki. Chciałem, żeby było widać, że naprawdę lubią być razem.

Dużo myślałem przy tym o swojej mamie. Mieliśmy burzliwą relację, szczególnie kiedy byłem młodszy. Potrafiłem powiedzieć jej naprawdę okropne rzeczy, wiele razy przeze mnie płakała. Wtedy wydawało mi się, że to ja mam rację. Dzisiaj wielu z tych rzeczy żałuję. Im dłużej pisałem o tych dwoje, tym częściej myślałem też o nas.

Cenimy Twoją prywatność
Używamy opcjonalnych plików cookie, aby zapewnić najlepszą funkcjonalność strony. Jeśli odrzucisz opcjonalne pliki cookie, stosowane będą wyłącznie pliki cookie niezbędne do funkcjonowania strony. Więcej informacji znajduje się w naszej polityce prywatności