Michał Toczek o swoim filmie „Spiritus Sanctus”
 

Gazeta festiwalowa Opublikowano 23.09.2026
Michał Toczek o swoim filmie „Spiritus Sanctus”
„Spiritus Sanctus”, reż. Michał Toczek

Mam świadomość, że mówienie o procesie wymyślania i pisania 15-minutowego filmu może wydać się śmieszne. A jednak temat jest wart rozwinięcia. W mojej opinii to, co najważniejsze, powstaje właśnie przed wejściem na plan – przy kartce papieru. W tym przypadku kartek było pięć.

Z pomysłem na Spiritus Sanctus przyszedł do mnie reżyser i scenarzysta Adam Porębowicz („Macocha”, „Szczerość”). Zalążek filmu miał wszystko – absurdalną sytuację, bohatera, nieoczywistą perspektywę. Adam zaproponował trzy wątki: historię Bogdana, który podczas papieskiej prohibicji jedzie po butelkę wódki, historię pewnego różdżkarza oraz epizod dziejący się w studiu telewizyjnym.

Na etapie luźnych rozmów zorientowaliśmy się, że historia Bogdana zawiera wszystko co najciekawsze i że trzy historie będą za długie jak na krótki metraż. Pomijam już aspekt produkcyjny – nakręcenie trzech historycznych wątków wydawało się zadaniem prawie niemożliwym w rygorze naszego budżetu. Z perspektywy czasu myślę, że podjęliśmy słuszną decyzję. Wyszedł nam prawdziwy „short”.

Cenimy Twoją prywatność
Używamy opcjonalnych plików cookie, aby zapewnić najlepszą funkcjonalność strony. Jeśli odrzucisz opcjonalne pliki cookie, stosowane będą wyłącznie pliki cookie niezbędne do funkcjonowania strony. Więcej informacji znajduje się w naszej polityce prywatności