KINO KRESÓW. NARODOWE CENTRUM KULTURY FILMOWEJ

KINO KRESÓW. NARODOWE CENTRUM KULTURY FILMOWEJ
Kresy Wschodnie – nasze źródło mitu i tęsknoty. Dla kolejnych pokoleń kwintesencja nostalgii i sentymentu. Cel pielgrzymek do magicznego świata budowanego bardziej wyobraźnią niż pamięcią świadków. Wybieramy się więc chętnie do wielokulturowych miast: Wilna, Grodna, Lwowa, do ziemiańskich dworków, średniowiecznych zamków i tętniących życiem letnisk. Wsłuchujemy się w niepowtarzalny akcent polskiego języka i w zaśpiew żyjących tam ludzi, tropimy ślady dybuków z Polesia i świtezianek z Litwy. Jak bardzo nie docenialiśmy tych magicznych krain, lekceważąco nazywając je kresem Polski! Jak bardzo przez dekady starano się wymazać z pamięci miejsca tak bardzo nasze!

Na stulecie Niepodległości wracamy więc na wschód II Rzeczypospolitej ze szczególnym sentymentem. Wspomoże nas w tej wędrówce kultura filmowa, bo na Kresach działo się w tej sferze naprawdę wiele. W Wilnie powstała pierwsza prywatna szkoła filmowa, właściciele iluzjonów z Grodna jeździli do Ameryki po komedie Chaplina, kina obwoźne przemieszczały się po trudno dostępnych wsiach Polesia. We Lwowie, na tamtejszym Uniwersytecie Jana Kazimierza, Roman Ingarden i Zofia Lissa jako pierwsi snuli plany założenia akademickiego filmoznawstwa, a filmy ze Szczepciem i Tońciem podbijały warszawskie odeony. Rozwijała się też produkcja kina jidysz, skierowana do ogromnej rzeszy mieszkających tam Żydów. To właśnie z żywiołu wielokulturowego Polesia Michał Waszyński wywiódł niepowtarzalny klimat fantasmagorycznego Dybuka – naszego blockbustera w Stanach Zjednoczonych. Od Zaleszczyk po Druskienniki działały kina dla letników, wydawano gazety filmowe i rozwijała się krytyka. Kwitła też kinofilia – ileż powstawało wtedy albumów z listami do aktorów, pocztówek z gwiazdami, a nawet wierszy zapisujących emocje towarzyszące filmom.

Kino było w tych czasach oknem na świat, ale też rejestratorem życia, emocji, obyczajów i ludzi, stanowiąc dziś bezcenny dokument epoki. Takie są wydobyte z archiwów dokumenty, plakaty, afisze, zdjęcia, amatorskie próby filmowe i recenzje – świadectwa, z jak dynamicznym i fascynującym żywiołem na styku wielu kultur mieliśmy do czynienia. Wystawa „Kino Kresów” odsłania ten utracony świat, będąc zaledwie początkiem pięknej przygody z kinem zza Buga i znad Niemna. To także początek przygody z Narodowym Centrum Kultury Filmowej, które za półtora roku otworzy swoje wystawy w Łodzi. Najnowsze techniki ekspozycyjne, projekcje, interaktywne stanowiska, setki oryginalnych eksponatów, plakaty, rekwizyty, dokumenty i pamiątki będziemy mogli oglądać na kilku tysiącach metrów kwadratowych multimedialnej wystawy. „Kino Kresów” to pierwszy krok do zanurzenia się w świecie naszych wspomnień i wzruszeń. A także pierwszy krok w upowszechnianiu wiedzy o naszym audiowizualnym dziedzictwie.
Cenimy Twoją prywatność
Używamy opcjonalnych plików cookie, aby zapewnić najlepszą funkcjonalność strony. Jeśli odrzucisz opcjonalne pliki cookie, stosowane będą wyłącznie pliki cookie niezbędne do funkcjonowania strony. Więcej informacji znajduje się w naszej polityce prywatności