Film opowiada o spotkaniu ducha opętanej dziewczyny, uwięzionej od wieków w kamieniu, z moją 102-letnią babcią, czekającą na śmierć w swoim pokoju. Duch, związany z opowieścią ludową o tajemniczym kamieniu z Kontrewersu, zaczyna zbliżać się do pobożnej starszej kobiety, myląc ją ze swoją dawno utraconą matką.
Praca nad filmem „Kontrewers” zaczęła się od fascynacji tym, jak historie, osobiste i zbiorowe traumy zostają wyparte, przykryte, uznane za rozwiązane, a potem wracają w zupełnie inny sposób. Często nie w słowach, tylko w gestach, reakcjach ciała, przedmiotach, materii.
Dlatego tak bardzo zainteresowała mnie historia kamienia z Kontrewersu. Kamień został odnaleziony przypadkiem, wywołał wokół siebie ogromną kontrowersję z powodu neolitycznych petroglifów wyrytych na jego powierzchni, a potem został ponownie zakopany. Ale nie pozostał w ukryciu na długo. To właśnie ten proces: pojawienie się, zniknięcie i ponowne pojawienie się, był dla mnie najbardziej fascynujący. Coś zostaje zakopane, ale mimo to nie znika całkowicie. Trwa i czeka na warunki, w których może znowu się wyłonić.
W trakcie researchu trafiłom też na ludową opowieść o opętaniu związaną z tym samym kamieniem. Fenomen opętania zainteresowało mnie nie jako patologia, ale jako forma relacji z tym, co znajduje się poza bezpośrednio dostępną rzeczywistością. Zanim zostało całkowicie przejęte przez chrześcijański język grzechu, choroby i oczyszczenia, opętanie mogło być rozumiane jako sposób komunikacji z czymś Innym – z nieznanymi siłami, pamięcią, zmarłymi, czymś, czego nie da się do końca nazwać.
Zaczęłom więc myśleć o opętaniu nie jako o czymś, co trzeba „wyleczyć” albo z czego trzeba się oczyścić, ale jako o sposobie współistnienia. O sytuacji, w której dwa byty mogą znaleźć się w jednym ciele i przez pewien czas nie muszą się wzajemnie wykluczać.
Teoretycznie miało to sens, ale jak rozumieć to w praktyce? Zaczęłom szukać przykładu trwania, współbycia z nawarstwionymi wspomnieniami i emocjami. I w ten sposób do projektu dołączyła moja wtedy 102-letnia babcia.